sobota, 14 maja 2011

122. Tort komunijny

Na zamówienie pewnej
przesympatycznej Danusi... Dla jej syna.





9 komentarzy:

hania739 pisze...

Paulinko - czy Ty chcesz mnie przyprawić o palpitację serca - tort jest wspaniały i jak zawsze podziwiam Twoje wszystkie prace:))

Monia pisze...

Absolutnie oszałamiający! Cudne te wszystkie detale, chyba nie umiałabym zjeść takiego tortu...

ania s pisze...

Ile ty masz tych talentów? Jesteś WIELKA!
Co to jest na wierzchu i jak to to się robi?
Szacun Paulino!

Anna CAROLINA pisze...

Jestem w szoku, co za tajemnice jeszcze Pani skrywa. Talenty sypią się z rękawa jak u czarodzieja. Coś wspaniałego!!!

Anabel pisze...

tort przepiękny, muszę pogratulować talentu :)

na naszym była podobna warstwa, podobno marcepanowa.. słodka...

Peninia pisze...

Tort przepiękny:)Oczywiście mam ochotę na wymiankę z Tobą:)Jeśli tylko spotkam gdzieś "wiśniowy materiał" na Anielicę dla Ciebie to zabiorę się za szycie:):)
Dziękuję za odwiedziny to bardzo miłe a każdy komentarzy to wspaniały Anielski ślad dla mej duszy:) Słoneczne pozdrowiam i ślę uściski:)

dagetART pisze...

Niesamowity ten tort, az by sie chcialo zajrzec do srodka. Dam sobie reke uciac ze byl tak samo wysmienity jak wyglada i rozplywal sie w ustach...

Jutka tworzy pisze...

piękny i na pewno był pyszny

el pisze...

o rany.... to też Pani dzieło , jestem zszokowana ,.... zdolniacha ...czemu moja mama tak nie potrafi ?